Przędzenie wełny.

Pamiętnik mojej osobistej przygody z wełnianą nicią.

Witaj w moim świecie nitkowej przygody! Jestem Joanna Nitkomaniaczka, a to miejsce to mój osobisty pamiętnik. Wiele lat temu odkryłam, że przędzenie wełny i własnoręczne tworzenie nici na kołowrotku lub wrzecionie to prawdziwa magia – chwila relaksu i skupienia, z którą postanowiłam związać swoje życie na stałe.

O czym jest ta strona?

Na tej stronie postanowiłam upamiętniać każdy etap mojej pracy z wełną. Znajdziesz tutaj:

  • Moją codzienność, w której staram się codziennie uprząść kilka metrów nici,
  • Historie moich ukochanych kołowrotków i wrzecion,
  • Pamiętnik rozwoju, w którym surowa wełna zamienia się w piękną, użytkową nić.

Rozgość się, poczytaj i daj się wciągnąć w ten niesamowity, wełniany świat!

Mój pierwszy kołowrotek – jak zaczęło się przędzenie?

Początki bywają wyzwaniem, ale też uczą niesamowitej cierpliwości. Przez cały rok skrupulatnie zbierałam pięciozłotówki, by móc kupić swój pierwszy, wymarzony kołowrotek. To on zapoczątkował moją wielką pasję. Co ciekawe, kolejne kołowrotki do przędzenia trafiały w moje ręce niemal same, tworząc unikalną kolekcję z duszą.

Od kołowrotka do wrzeciona, czyli ciągły rozwój

Choć kołowrotek był pierwszy, z czasem zapragnęłam poszerzyć swoje horyzonty i nauczyłam się również, jak prząść nić na wrzecionie. Dziś moja kolekcja rzemieślniczych narzędzi nieustannie się powiększa. Zmieniają się moje umiejętności, zdobywam nową wiedzę i doświadczenie w pracy z runem, ale za każdym razem, gdy siadam do pracy, mam wrażenie, że to dopiero początek długiej i fascynującej drogi.

Wełna owcy Berrichon du Cher to fascynująca francuska rasa (z domieszką genów merynosa), która pod wieloma względami zachowuje się jak brytyjskie wełny typu Down.

1. Krótki włos to podstawa

  • Długość: Włókna są bardzo krótkie, zazwyczaj mają zaledwie od 4 do 7 cm.
  • Grubość: To wełna średnio-cienka (29–32 mikrony), co oznacza, że jest całkiem miękka i w dotyku przypomina przyjemną, solidną wełnę ubraniową.
  • Kolor: Klasyczna, matowa biel, która nie posiada sztywnych, martwych włosów (kempu) i rewelacyjnie wchłania barwniki.

2. Gąbczastość i brak filcowania

  • Ekstremalna sprężystość: Włókna mają bardzo gęsty, regularny karbik (skręt). Kiedy je zgręplujesz, wełna dosłownie rośnie w dłoniach. Uprzędzona nitka jest okrągła, pełna powietrza i znakomicie amortyzuje.
  • Odporność na filcowanie: To wełna, która wyjątkowo dobrze trzyma swój kształt i bardzo niechętnie się filcuje, co wybacza ewentualne błędy podczas prania.

3. Jak to prząść? (Zasady dla Berrichon)

Z powodu tak krótkich włókien, technika pracy jest tu bardzo konkretna:

  • Żadnych grzebieni: Krótki włos dyskwalifikuje ją do czesania (miałabyś gigantyczne straty materiału). Przygotowujemy ją wyłącznie przez gręplowanie (na szczotkach lub gręplarce bębnowej), tworząc puszyste rolagi.
  • Przędzenie "z powietrzem" (Woolen): Berrichon kocha przędzenie z długim wypuszczeniem (long draw). Jeśli zaczniesz ją wygładzać palcami i ściskać, stracisz całą jej cudowną, gąbczastą objętość.
  • Większy skręt (Twist): Króciutkie włoski potrzebują solidniejszego skrętu na kołowrotku, żeby nitka dobrze się trzymała i nie rwała przy dwojeniu.

4. Do czego jej użyć?

Dzięki temu, że włóczka z Berrichon du Cher nie płaszczy się i świetnie sprężynuje, jest wręcz stworzona do:

  • Dzianin strukturalnych: Wszelkie warkocze, boble i ściegi ryżowe na swetrach będą z niej wyglądać niezwykle trójwymiarowo.
  • Skarpetek i rękawiczek: Doskonale amortyzuje i trzyma ciepło.
  • Wypełnień: Dzięki ogromnej sprężystości i braku filcowania, bywa używana jako luksusowe wypełnienie tradycyjnych materacy i futonów.
Wełna jagnięca (tzw. lambswool) z owcy wielkopolskiej to luksusowa, najdelikatniejsza wersja tego rodzimego surowca. Pochodzi z pierwszej strzyży w życiu zwierzęcia, co nadaje jej unikalne właściwości fizyczne i użytkowe. Oto jej najważniejsze cechy w pigułce:

1. Budowa i parametry włókna

  • "Dziewicze" końcówki: Ponieważ włos nie był nigdy wcześniej strzyżony, naturalnie zwęża się na końcu w miękką igiełkę. Nie ma tu twardych, ściętych krawędzi, dzięki czemu wełna jest niezwykle gładka w dotyku i nie drapie.
  • Wyższa delikatność: Mikronaż runa jagnięcego jest zauważalnie niższy (włókno jest cieńsze) w porównaniu do dorosłych osobników tej samej rasy. Zyskuje na tyle dużą miękkość, że bez problemu nadaje się do noszenia bezpośrednio na gołej skórze.
  • Krótszy włos i puszystość: Z racji wieku owcy włókna są krótsze, ale zachowują świetną sprężystość i karbik charakterystyczny dla wełny wielkopolskiej.

2. Przygotowanie i przędzenie

  • Wysoka podatność na filcowanie: To bardzo ważny punkt. Wełna jagnięca filcuje się o wiele łatwiej i szybciej niż wełna dorosłych owiec. Pranie surowego runa wymaga ogromnej ostrożności – należy unikać jakiegokolwiek tarcia oraz szoków temperaturowych, aby nie zamienić go w filcową deskę.
  • Gręplowanie zamiast czesania: Ze względu na krótszy włos i delikatność włókien, runo to najlepiej przygotowywać na szczotkach ręcznych lub gręplarce bębnowej, tworząc z niego puszyste rolagi.
  • Praca z "lekką ręką": Przędzenie na kołowrotku przebiega bardzo przyjemnie, ale wymaga delikatniejszego kontrolowania i wyciągania pasemka (drafting), aby nie zrywać delikatnej przędzy.

3. Zastosowanie gotowej włóczki

Podczas gdy dorosła wielkopolska to świetny materiał na grube kardigany i koce użytkowe, wersja jagnięca jest stworzona do projektów wymagających luksusowej miękkości:

  • Kocyki i bezszwowe ubranka dla niemowląt.
  • Ciepłe, ale bardzo delikatne szaliki, chusty i kominy noszone blisko szyi.
  • Wysokiej jakości, lekkie swetry i bluzki.
Runo owcy św. Jakuba (Jacob) to jeden z najbardziej fascynujących, rozpoznawalnych i lubianych surowców wśród osób zajmujących się ręcznym przędzeniem. To prawdziwa gratka dla prządek.
1. Największa zaleta: Magia naturalnych kolorów

Owce św. Jakuba są łaciate (najczęściej biało-czarne lub biało-ciemnobrązowe, czasem z odcieniami szarości tzw. lilac). Dla prządki jeden polar (runo z jednej owcy) to jak paleta malarska. Masz z nim trzy wspaniałe możliwości:

  • Rozdzielenie kolorów: Przed praniem lub gręplowaniem możesz ręcznie oddzielić łaty białe od ciemnych. Z jednej owcy uprędziesz wtedy czyste, naturalnie białe i głęboko brązowe/czarne motki włóczki.
  • Tweed / Melanż (Marled yarn): Możesz uprząść jedną nitkę białą, a drugą ciemną, po czym spleść je razem na kołowrotku. Otrzymasz piękną, dwukolorową przędzę.
  • Zgręplowanie całości: Jeśli wrzucisz wszystko razem na gręplarkę bębnową, wymieszasz kolory, uzyskując przepiękne, naturalnie szare i wrzosowe odcienie.
2. Parametry przędzalnicze
  • Grubość włókna: Średnia (zazwyczaj 27–35 mikronów). Podobnie jak Wielkopolska, nie jest to wełna bardzo delikatna, ale też nie jest brutalnie szorstka.
  • Długość włosa: Zazwyczaj od 8 do nawet 15 cm.
  • Lanolina: Runo Jacoba ma zazwyczaj dość mało tłuszczopota (lanoliny) w porównaniu do merynosa, co oznacza, że pranie surowego runa jest znacznie szybsze, a wełna po upraniu jest bardzo lekka i puszysta.
3. Jak się z nią pracuje na kołowrotku?

To doskonała wełna dla początkujących i średniozaawansowanych.

Dzięki temu, że włókna są dość długie i mają otwartą strukturę, wełna ta znakomicie poddaje się wyciąganiu (drafting). Nie stawia oporu i rzadko się zrywa. Przędzie się ją gładko, szybko i bardzo relaksująco. Runo jest sprężyste, ale po uprzędzeniu i wypraniu staje się bardziej miękkie, niż wydawało się na początku.

4. Zastosowanie (Do czego najlepiej jej użyć?)

Przędza z owcy św. Jakuba jest trwała i ciepła. Najlepiej nadaje się na tzw. warstwy zewnętrzne (outerwear):

  • Tradycyjne swetry o rustykalnym wyglądzie (do noszenia na koszulę lub bluzkę).
  • Niezwykle ciepłe koce i pledy (naturalne kolory wyglądają w nich obłędnie).
  • Grube czapki i rękawice z jednym palcem.
  • Skarpety na zimę.

(Dla osób o wrażliwej skórze może być zbyt "gryząca" na golf czy szalik noszony bezpośrednio na gołej szyi).

Warsztaty przędzenia w szkole

Uwielbiam pracować z młodzieżą, i kiedy mogę dzielić się z nią moją pasją do nitek, przyjemność jest podwójna! ❤
Jakiś czas temu miałam ogromną przyjemność spotkać się z fantastyczną grupą z liceum Wawerska Szkoła Realna na warsztatach, i od pierwszych chwil wiedziałam, że to będzie wyjątkowe doświadczenie. Byli niesamowicie ciekawi świata, ponieważ zadawali mnóstwo pytań o właściwości wełny i tradycyjne rzemiosło. Ich zaangażowanie na każdym etapie – od „brudnej roboty” po trudną naukę przędzenia – pokazało, że młodzi ludzie naprawdę potrafią docenić wartość pracy własnych rąk, więc praca z nimi była czystą przyjemnością. A ich kreatywność i pomysłowość? Zaskoczyły mnie ogromnie, bo każda makatka, która wyszła spod ich palców, była unikalnym dziełem sztuki.

Jak przebiegło spotkanie?

Jeśli jesteście ciekawi, jak spędziliśmy ten czas i co dokładnie robiliśmy, łapcie krótką relację z naszego wełnianego laboratorium:
🐑 Klimat od pierwszych minut – Zaczęliśmy od obejrzenia vloga, w którym młody chłopak pokazuje, jak wygląda strzyżenie owiec, więc szybko weszliśmy w temat.
● „Brudna robota” – Sprawdzaliśmy, jak wełna zachowuje się w dłoniach, i porównywaliśmy puszyste, wyprane runo z tym surowym, które wciąż pachniało lanoliną i łąką.
● Wełna vs. Akryl (Próba ognia!) – To był moment, który zrobił ogromne wrażenie, ponieważ mogliśmy zobaczyć różnicę między naturalnym materiałem a „plastikową nitką”. Podpalona wełna gasła i kruszyła się w palcach, ale akryl topił się w twardą kulkę – prawdziwe laboratorium!
● Wspólne gręplowanie – Wzięliśmy szczotki w dłonie, i nawet te psie sprawdziły się świetnie, więc szybko powstawały puszyste „roladki”.
● Wrzeciono i lekcja cierpliwości – Próba uprzędzenia własnego metra nici była wyzwaniem, ale jednocześnie piękną lekcją pokory i szacunku do pracy dawnych rzemieślników.
● Artystyczne makatki – Kiedy palce nabrały wprawy, zasiedliśmy do krosien, i z użyciem wełny, sznurków oraz własnoręcznie uprzędzionych nici powstawały kolorowe, pełne faktur formy.
● Magia kołowrotka – W tle pracowały kołowrotki, i każdy mógł spróbować swoich sił, ponieważ ten moment, gdy maszyna „sama” wciąga nitkę, jest naprawdę hipnotyzujący.
Patrzenie na ich zaangażowanie i radość tworzenia to dla mnie największa nagroda, więc dziękuję za tę cudowną energię ❤

ZAPROŚ MNIE DO TWOJEJ SZKOŁY